Pamiętajcie kochani!
Wasza Alfa (o ile ktoś ją pamięta , Usunęłam wszystkie jej posty, i info) Odeszła...
teraz To moja wataha!
Wasza Fatima (Działająca wilkiem Ametyst)
sobota, 9 maja 2015
niedziela, 3 maja 2015
Małe Info od Timber :3
Wybaczcie że czasami pisze z błędami ort. Ale od 6 lat mieszkam w Austri... cud że jeszcze umiem troche polskiego :p
-Timber
-Timber
Słowo Od Alfy
Witajcie!
Udostępniam Wataha Wilczych Marzeń Też zaglądajcie na tego bloga ;)
Pozdrawiam
Alfa Ametyst
Udostępniam Wataha Wilczych Marzeń Też zaglądajcie na tego bloga ;)
Pozdrawiam
Alfa Ametyst
sobota, 2 maja 2015
Spotkanie cz.9
To.. to niesamowite!!" Krzykłam I bez słowa wyleciałam z groty po coś.
Wróciłam z obrazkiem pewnej złotej obręczy "Jeśli to wyczarujesz będziemy mogli robić niezwykłe rzeczy!" Powiedziałam do Eleonory "A co to takiego?" Zapytał Ametyst "To jest taki mini portal który może na we wszystkie miejsca na świecie teleportować!" Odparłam "Spróbuje... ale muszę.......
<Akira?>
Wróciłam z obrazkiem pewnej złotej obręczy "Jeśli to wyczarujesz będziemy mogli robić niezwykłe rzeczy!" Powiedziałam do Eleonory "A co to takiego?" Zapytał Ametyst "To jest taki mini portal który może na we wszystkie miejsca na świecie teleportować!" Odparłam "Spróbuje... ale muszę.......
<Akira?>
Spotkanie cz.8
Ja pół Przytomnie wstałem, I gdy zobaczyłem tę różę od razu rzekłem:
-Śliczna róża!-Miałem drobne podejrzenie- A skąd ją masz?
Młoda wilczyca wspięła się na moje legowisko, i wtuliła się między mnie a Timber.
-Bo ja umiem Wyciągać przedmioty ze snów!
-Naprawdę?-Nie mogłem wyjść z wrażenia- Zaczekaj Chwilkę Jestem Medykiem, Obejrzę cię, Dobrze?
-Dobrze.
Poszedłem do sali obok po stetoskop i lupę.
Zacząłem przyglądać się Małej...
-Patrz ewidentnie Ona Ma Gruczoły senne.. -Szepłem Do Tiny
-Jakie gruczoły?
-Senne. Są rzadkie u wilków.... Każdy wilk by je chciał...
Mała podsłuchiwała I się dowiedziała, Musiała się zapytać:
-Czy to coś złego?-Mała się bała
-Nie, Ależ skąd. Jesteś wyjątkowa bo tylko 3 Procent wilków ma Takie Gruczoły
<Timber?>
-Śliczna róża!-Miałem drobne podejrzenie- A skąd ją masz?
Młoda wilczyca wspięła się na moje legowisko, i wtuliła się między mnie a Timber.
-Bo ja umiem Wyciągać przedmioty ze snów!
-Naprawdę?-Nie mogłem wyjść z wrażenia- Zaczekaj Chwilkę Jestem Medykiem, Obejrzę cię, Dobrze?
-Dobrze.
Poszedłem do sali obok po stetoskop i lupę.
Zacząłem przyglądać się Małej...
-Patrz ewidentnie Ona Ma Gruczoły senne.. -Szepłem Do Tiny
-Jakie gruczoły?
-Senne. Są rzadkie u wilków.... Każdy wilk by je chciał...
Mała podsłuchiwała I się dowiedziała, Musiała się zapytać:
-Czy to coś złego?-Mała się bała
-Nie, Ależ skąd. Jesteś wyjątkowa bo tylko 3 Procent wilków ma Takie Gruczoły
<Timber?>
Spotkanie cz.7
Pierwszy raz, od dłuższego czasu, jestem najedzona i szczęśliwa, pomyślałam. Postanowiłam wyciągnąć dla nich coś ze snu. Gdy się obudziłam, trzymałam w pysku różyczkę
Trochę bolała mnie od tego głowa, ale byłam z siebie dumna. Poszłam dać im prezent.
-To dla was.-powiedziałam, dając im róże.
CDN
<Ametyst? Timber?>
Trochę bolała mnie od tego głowa, ale byłam z siebie dumna. Poszłam dać im prezent.
-To dla was.-powiedziałam, dając im róże.
CDN
<Ametyst? Timber?>
Od Akiry; Las myśliwych, rozkaz: przepędzić i zabić!
Wpatrzałem się bezdusznie, w ciemny Las myśliwych. Biegłem ile miałem sił w łapach. Wędrówka moja, nie miała końca. Ruszyłem ku drodze, która prowadziła mnie przez gęste krzaki i trawy. Minęło dużo czasu. Rozglądałem się, lecz nic nie zauważyłem. Po chwili, z krzaków wyskoczył wilk. Nie wzruszony, musiałem walczyć. Wilk rzucił się na mnie, a ja jednym ruchem łapy zablokowałem jego atak. Wilk skulony, szybko wezwał posiłki. Przyszło teraz całe stado. Wycofać się mogłem.
Wow Za misję Otrzymujesz 500 ZL
Spotkanie cz.6
-Oczywiście! Mamy jedzenie, A na co miałabyś ochotę?- Próbowałem zachęcić małą do rozmowy
-Na Sarnę- powiedziała Machając ogonkiem
-Już Przygotowuję-Powiedziałem-Timber! Zaopiekujesz się Norą?
-Jasne!- Odrzekła spokojnie, A ja poszedłem przyrządzać Sarninę...
Około Pół Godziny później mała Pochłaniała Jedzenie..
-Patrz. je jakby nie jadła co najmniej od tygodnia-Szepłem Do Tiny- Ale jest słodka
-Wiem...-Odparła-Musimy ją zaadoptować!
-Jak najszybciej!-poparłem Timberusię.
Kiedy skończyła jeść Zaprowadziliśmy Ją do pustego pokoju (W zasadzie to była wyryta dziura w naszej jaskini)
-Dobranoc, Kruszyno.-powiedziałem i już miałem zgasić światło ale mała Zasypiając Powiedziała:
-Dobranoc Tato-
Dziwnie sie poczułem.... Nigdy nie byłem ojcem.. To Nowość... Może się odnajdziemy W tej sytuacji...
<Eleonora?>
-Na Sarnę- powiedziała Machając ogonkiem
-Już Przygotowuję-Powiedziałem-Timber! Zaopiekujesz się Norą?
-Jasne!- Odrzekła spokojnie, A ja poszedłem przyrządzać Sarninę...
Około Pół Godziny później mała Pochłaniała Jedzenie..
-Patrz. je jakby nie jadła co najmniej od tygodnia-Szepłem Do Tiny- Ale jest słodka
-Wiem...-Odparła-Musimy ją zaadoptować!
-Jak najszybciej!-poparłem Timberusię.
Kiedy skończyła jeść Zaprowadziliśmy Ją do pustego pokoju (W zasadzie to była wyryta dziura w naszej jaskini)
-Dobranoc, Kruszyno.-powiedziałem i już miałem zgasić światło ale mała Zasypiając Powiedziała:
-Dobranoc Tato-
Dziwnie sie poczułem.... Nigdy nie byłem ojcem.. To Nowość... Może się odnajdziemy W tej sytuacji...
<Eleonora?>
Spotkanie cz.5
-Wilczyca-spojrzeli się na mnie zdziwieni-Jestem dziewczynką
-Ahaaa...
-Kim jesteście?
-Ja jestem Timber-powiedziała wilczyca
-A ja jestem Ametyst, alfa tej watahy. Gdzie masz swoją rodzinę?
-Nie wiem, zostawili mnie miesiąc temu- powiedziałam smutna
Wymienili zaskoczeni spojrzenia.
-Jeśli chcesz, możesz dołączyć do nas.-powiedziała Timber
-Naprawdę?!-powiedziałam szczęśliwa.
-Jasne.
-Dziękuję, dziękuję, dziękuję!-powiedziałam. Oni tylko się zaśmiali.-A macie może coś do zjedzenia?
CDN
<Ametyst?>
-Ahaaa...
-Kim jesteście?
-Ja jestem Timber-powiedziała wilczyca
-A ja jestem Ametyst, alfa tej watahy. Gdzie masz swoją rodzinę?
-Nie wiem, zostawili mnie miesiąc temu- powiedziałam smutna
Wymienili zaskoczeni spojrzenia.
-Jeśli chcesz, możesz dołączyć do nas.-powiedziała Timber
-Naprawdę?!-powiedziałam szczęśliwa.
-Jasne.
-Dziękuję, dziękuję, dziękuję!-powiedziałam. Oni tylko się zaśmiali.-A macie może coś do zjedzenia?
CDN
<Ametyst?>
Spotkanie cz4
Spaliśmy.... śniło mi się że topiłam się nie wiem czemu jak i dlaczego.. nagle
obudziłam się i rozejrzałam się było jeszcze ciemno .. bardzo ciemno wyjrzałam z groty i zobaczyłam głęboko w krzakach małe złote oczy :''Hallo? Kim jesteś?'' '' Czy to ma znaczenie ? I tak czy siak mnie zjesz!'' odpowiedziały krzaki :p ...''Ja zjeść krzaki nie ma mowy!'' Zaczęłam się śmiać. Nagle mały wilczek z białymi jak śnieg skrzydłami wyskoczył z krzaków ''No .. Co teraz ze mną zrobisz!?''
Spytał się ''Narazie nic .. ale jak Ci na imię?'' ''Eleonora'' ''Zaczekaj tu chwilkę Eleonora'' odpowiedziałam i poszłam obudzić Ametyst ''Co jest'' zapytał śpiąco ''Chodź na chwilkę'' Ame wstał i powoli zaczą iść za mną ''Kto to?'' zapytał ''To jest Eleonora.. mały zagubiony wilczek'' ....
CDN
<Eleonora?>
obudziłam się i rozejrzałam się było jeszcze ciemno .. bardzo ciemno wyjrzałam z groty i zobaczyłam głęboko w krzakach małe złote oczy :''Hallo? Kim jesteś?'' '' Czy to ma znaczenie ? I tak czy siak mnie zjesz!'' odpowiedziały krzaki :p ...''Ja zjeść krzaki nie ma mowy!'' Zaczęłam się śmiać. Nagle mały wilczek z białymi jak śnieg skrzydłami wyskoczył z krzaków ''No .. Co teraz ze mną zrobisz!?''
Spytał się ''Narazie nic .. ale jak Ci na imię?'' ''Eleonora'' ''Zaczekaj tu chwilkę Eleonora'' odpowiedziałam i poszłam obudzić Ametyst ''Co jest'' zapytał śpiąco ''Chodź na chwilkę'' Ame wstał i powoli zaczą iść za mną ''Kto to?'' zapytał ''To jest Eleonora.. mały zagubiony wilczek'' ....
CDN
<Eleonora?>
Pomoc Staremu Władcy
Był Świetny dzień poznałam Ame i już się pokochaliśmy a dzisiaj idę sama na polowanie. Kiedy wychodziłam z grotu Ametyst życzył mi powodzenia i tak wyruszyłam w świat. Kiedy znalazłam się w wysokiej trawie zobaczyłam stado saren ''ale będzie wyżerka wieczorem!'' nagle usłyszałam jakby 3 wilki wołały o pomoc ''Pomocy'' ''Może nam ktoś pomóc??'' ''Oczywiście że tak.... pomocy''.
Wszystkie sarny zaczęły uciekać od tego hałasu. '' Ohh! Moje jedzenie ucieka !...No trudno .. ciekawe kto o pomoc woła??'' Podeszłam od tyłu i zobaczyłam 3 głowego wilka! Nie mogłam uwierzyć w to co widziałam. Nagle wilk się obrócił i 3 wielkie głowy spojrzały na mnie! ''O nie jakiś wilk nas jeszcze zje!!!'' powiedział jeden z wilków ''Zamknij się Goldie! To zwykły wilk on nic nam nie zrobi'' '' Zazu trzymaj język za zębami!'' Przetarłam oczy i się spytałam: ''To ... ty?.....wy? jesteście Cebrerusem?!... Nie zróbcie mi krzywdy ja tylko na sarny polowałam!'' Cebreus zaczą się śmiać ''My ciebie ?! Hahha mowy nie ma!'' ''Pomożesz na uleczyć naszego tate Króla Cerberusa ?? ''
Spytał się jeden z wilków ''Pewnie .. Ale jak się nazywacie?'' Spytałam grzecznie ''Moon'' ''Goldie'' ''Zazu'' powiedział Cerberus. ''Dobrze nie ważne .. czasu coraz mniej chodźmy uratować Króla!(tate)'' Powiedział Moon. Cerberus zaczą biec a ja za nim aż w końcu doszliśmy do wielkiej groty a w grocie siedział wielki Władca Cerberus ''tato! wszystko OK ??'' Spytał się Goldie ''Niestety nie dziecko... jeśli zginę obiecajcie mi że znajdziecie jakąś dobrą watache która się wami dobrze zaopiekuje'' ''Tak Ojcze'' powiedział Moon. '' Nagle król zaczą głośno kaszleć aż w końcu zasną ''Tato!!'' ''Ojcze!'' ''Tatusiu'' krzykneły wszystkie wilki na raz. ''Już za późno'' zaszeptałam do siebie i powiedziałam: ''zostawię was na chwilkę samych jak już będzie OK to ... mam dla was propozycje!'' Powiedziałam ze łzami w oczach i wyszłam żeby ochłonąć.. siadłam na trawie i zobaczyłam stado saren :'' morze zapomnę o tym wszystkim jak sobie na sarnę zapoluje'' jak powiedziałam tak zrobiłam i złapałam młodą sarnę. Nagle wyszedł Cerberus ''Kochałem Tatusia'' powiedział Goldie ''Ale Goldie każdego kiedyś to spotka'' odpowiedział Moon ''Jaką masz dla nas propozycję??'' spytał Zazu ''Wasz Ojciec powiedział żebyście znaleźli jakąś watache .. prawda ?? No więc zapraszam do watachy Lazurowego
Wybrzeża !!
-Timber
-Moon Goldie Zazu
Wszystkie sarny zaczęły uciekać od tego hałasu. '' Ohh! Moje jedzenie ucieka !...No trudno .. ciekawe kto o pomoc woła??'' Podeszłam od tyłu i zobaczyłam 3 głowego wilka! Nie mogłam uwierzyć w to co widziałam. Nagle wilk się obrócił i 3 wielkie głowy spojrzały na mnie! ''O nie jakiś wilk nas jeszcze zje!!!'' powiedział jeden z wilków ''Zamknij się Goldie! To zwykły wilk on nic nam nie zrobi'' '' Zazu trzymaj język za zębami!'' Przetarłam oczy i się spytałam: ''To ... ty?.....wy? jesteście Cebrerusem?!... Nie zróbcie mi krzywdy ja tylko na sarny polowałam!'' Cebreus zaczą się śmiać ''My ciebie ?! Hahha mowy nie ma!'' ''Pomożesz na uleczyć naszego tate Króla Cerberusa ?? ''
Spytał się jeden z wilków ''Pewnie .. Ale jak się nazywacie?'' Spytałam grzecznie ''Moon'' ''Goldie'' ''Zazu'' powiedział Cerberus. ''Dobrze nie ważne .. czasu coraz mniej chodźmy uratować Króla!(tate)'' Powiedział Moon. Cerberus zaczą biec a ja za nim aż w końcu doszliśmy do wielkiej groty a w grocie siedział wielki Władca Cerberus ''tato! wszystko OK ??'' Spytał się Goldie ''Niestety nie dziecko... jeśli zginę obiecajcie mi że znajdziecie jakąś dobrą watache która się wami dobrze zaopiekuje'' ''Tak Ojcze'' powiedział Moon. '' Nagle król zaczą głośno kaszleć aż w końcu zasną ''Tato!!'' ''Ojcze!'' ''Tatusiu'' krzykneły wszystkie wilki na raz. ''Już za późno'' zaszeptałam do siebie i powiedziałam: ''zostawię was na chwilkę samych jak już będzie OK to ... mam dla was propozycje!'' Powiedziałam ze łzami w oczach i wyszłam żeby ochłonąć.. siadłam na trawie i zobaczyłam stado saren :'' morze zapomnę o tym wszystkim jak sobie na sarnę zapoluje'' jak powiedziałam tak zrobiłam i złapałam młodą sarnę. Nagle wyszedł Cerberus ''Kochałem Tatusia'' powiedział Goldie ''Ale Goldie każdego kiedyś to spotka'' odpowiedział Moon ''Jaką masz dla nas propozycję??'' spytał Zazu ''Wasz Ojciec powiedział żebyście znaleźli jakąś watache .. prawda ?? No więc zapraszam do watachy Lazurowego
Wybrzeża !!
-Timber
-Moon Goldie Zazu
Spotkanie Cz.3
Runąłem Jak Długi Na Tinę...
Patrzeliśmy sobie głęboko w oczy przez parę minut...
"Pocałować ją Czy nie?" W końcu zdecydowałem się Pocałowałem ją, To było najprzyjemniejsze Uczucie na całym świecie... Nie mogłem się od niej oderwać...
Byliśmy już Dawno parą...
Postanowiliśmy zamieszkać Razem u mnie w jaskini.
-Ciasne Ale własne- Ciągle powtarzałem Tinie...
-Ja mogę być nawet na końcu szpilki Byle by być z tobą-Odrzekła tuląc się do Mnie -Musimy się Pobrać!
-Nie możemy tak od razu... Od VIII Pokoleń Są zasady.. Wilki muszą być co najmniej 8 dni w watasze aby wziąć ślub i mieć szczeniaki....
-Szkoda... Poczekamy sobie...
-Ale mamy siebie!-Tina Została przy swoim
Poszliśmy na Górę (Moja jaskinia jest 2-piętrowa) I Zasnęliśmy...
<Timber?>
Patrzeliśmy sobie głęboko w oczy przez parę minut...
"Pocałować ją Czy nie?" W końcu zdecydowałem się Pocałowałem ją, To było najprzyjemniejsze Uczucie na całym świecie... Nie mogłem się od niej oderwać...
Byliśmy już Dawno parą...
Postanowiliśmy zamieszkać Razem u mnie w jaskini.
-Ciasne Ale własne- Ciągle powtarzałem Tinie...
-Ja mogę być nawet na końcu szpilki Byle by być z tobą-Odrzekła tuląc się do Mnie -Musimy się Pobrać!
-Nie możemy tak od razu... Od VIII Pokoleń Są zasady.. Wilki muszą być co najmniej 8 dni w watasze aby wziąć ślub i mieć szczeniaki....
-Szkoda... Poczekamy sobie...
-Ale mamy siebie!-Tina Została przy swoim
Poszliśmy na Górę (Moja jaskinia jest 2-piętrowa) I Zasnęliśmy...
<Timber?>
Spotkanie Cz2
Ame i ja poszliśmy do jego groty:''ale masz tu fajnie'' ''Dzięki'' Kiedy Ametyst poszedł coś sprawdzić ja oglądałam wszystkie jego rzeczy ''chcesz wody'' Spytał ''Poproszę'' odpowiedziałam i położyłam się na jego legowisku. Kiedy Ametyst wrócił z szklankami wody zawołałam: ''Ame chodź na chwilkę'' ''Już idę!'' Krzykną . Kiedy był blisko mnie potkną się i stało się coś niezwykłego.....
<Ametyst??>
<Ametyst??>
Od Ametysta Cd. Timber
Był ciepły ranek... Niestety Moja jaskinia topniała, Wykonana była z Lodu i śniegu...
Więc postanowiłem Rozejrzeć się Za nowym lokum.
Znalazłem Piękną jaskinię, Znajdowała się W okolicy Drzew na Których Timber Często sypia.
Postanowiłem tam się ulokować. Przyniosłem Wszystkie Swoje rzeczy Czyli: bandaże, Lekarstwa, Amulety, Kryształy, Wszystkie przedmioty z Mojego sklepu, I moje fatałaszki.
Timber Przechodziła i spytała się:
-Pomóc ci?-
Najpierw Myślałem że to Inna wataha Mi dokucza Gdyż jeszcze nie przyzwyczaiłem do Tiny...
Więc krzykłem:
-Wataho krwistych Dusz! Jeszcze raz a spotkamy się Na sądzie ostatecznym!-
Tina Przelękła się i w tuliła w moje Futro.
"Co jest?"- Pomyślałem i już chciałem użyć swego Amuletu, Ale Timber rzekła:
-Boję się innych watah!-
Od razu oprzytomniałem, Więc dalej ją przytulałem...
Na początku Nie przekonałem się do Niej... Ale gdy poczułem jej Drobne Serce i krążenie jej krwi Zrozumiałem ,że ona Tu Jest by Mi coś uświadomić... Jeszcze Nie wiedziałem co...
Wataha Już nie funkcjonowała od II Pokoleń...
Timber była "światełkiem w Tunelu"!
Świetnie Współgraliśmy.
-Jest już Późno Timbuś!- Powiedziałem jak jakiś Tata
-Już idę spać..-Odrzekła
Nazajutrz Wstałem Wcześnie rano By Przygotować Śniadanie.
Gdy Tina Wstała jeszcze na pół spała.
-Dzień Dobry!- Krzyknąłem
-AAA!- Przestraszyła się, i znowu się wtuliła..
-Spokojnie to ja Ametyst... Zrobiłem Śniadanie..-
-O.. Dziękuję.- Powiedziała z Błyskiem w oku
- A Tino mogę się Ciebie o coś Zapytać?- Czerwieniłem się
-Jasne!- Powiedziała cała umorusana Mlekiem
-Czy w tamtej watasze Miałaś Yyy... Chłopaka?-
W tym momencie wypluła Mleko Prosto na mnie...
-Rozumiem- Powiedziałem
-Mogę ci wyjaśnić- Ciągnęła- Bo Wcześniej nie byłam w watasze Tylko wychowałam się z Kojotami...
-Aha...-Posmutniałem
-A co?- Zapytała z dociekliwością
-Bo.. Eee... No tego...- Nie mogłem dobrać słów
-Zakochałeś się we mnie?- Zapytała Z Pół uśmiechem
-Właśnie o to chodzi... Pamiętasz jak Wczoraj się do mnie przytuliłaś?
-Pamiętam...
-Wtedy poczułem bicie twego serca, Od
razu W środku zrobiło mi się ciepło... I chcę się zapytać czy Chciałabyś... Eee... Zostać moją Drugą połówką?
-Oczywiście... Też mi się spodobałeś od razu jak Wstąpiłam do watahy!
Przytuliliśmy się I Poszliśmy do mnie do jaskini...
<Timber?>
Wow! Widać na to że mamy w watasze Parę!
Ps. Takie komentarze są Moje Ametysta ;)
Więc postanowiłem Rozejrzeć się Za nowym lokum.
Znalazłem Piękną jaskinię, Znajdowała się W okolicy Drzew na Których Timber Często sypia.
Postanowiłem tam się ulokować. Przyniosłem Wszystkie Swoje rzeczy Czyli: bandaże, Lekarstwa, Amulety, Kryształy, Wszystkie przedmioty z Mojego sklepu, I moje fatałaszki.
Timber Przechodziła i spytała się:
-Pomóc ci?-
Najpierw Myślałem że to Inna wataha Mi dokucza Gdyż jeszcze nie przyzwyczaiłem do Tiny...
Więc krzykłem:
-Wataho krwistych Dusz! Jeszcze raz a spotkamy się Na sądzie ostatecznym!-
Tina Przelękła się i w tuliła w moje Futro.
"Co jest?"- Pomyślałem i już chciałem użyć swego Amuletu, Ale Timber rzekła:
-Boję się innych watah!-
Od razu oprzytomniałem, Więc dalej ją przytulałem...
Na początku Nie przekonałem się do Niej... Ale gdy poczułem jej Drobne Serce i krążenie jej krwi Zrozumiałem ,że ona Tu Jest by Mi coś uświadomić... Jeszcze Nie wiedziałem co...
Wataha Już nie funkcjonowała od II Pokoleń...
Timber była "światełkiem w Tunelu"!
Świetnie Współgraliśmy.
-Jest już Późno Timbuś!- Powiedziałem jak jakiś Tata
-Już idę spać..-Odrzekła
Nazajutrz Wstałem Wcześnie rano By Przygotować Śniadanie.
Gdy Tina Wstała jeszcze na pół spała.
-Dzień Dobry!- Krzyknąłem
-AAA!- Przestraszyła się, i znowu się wtuliła..
-Spokojnie to ja Ametyst... Zrobiłem Śniadanie..-
-O.. Dziękuję.- Powiedziała z Błyskiem w oku
- A Tino mogę się Ciebie o coś Zapytać?- Czerwieniłem się
-Jasne!- Powiedziała cała umorusana Mlekiem
-Czy w tamtej watasze Miałaś Yyy... Chłopaka?-
W tym momencie wypluła Mleko Prosto na mnie...
-Rozumiem- Powiedziałem
-Mogę ci wyjaśnić- Ciągnęła- Bo Wcześniej nie byłam w watasze Tylko wychowałam się z Kojotami...
-Aha...-Posmutniałem
-A co?- Zapytała z dociekliwością
-Bo.. Eee... No tego...- Nie mogłem dobrać słów
-Zakochałeś się we mnie?- Zapytała Z Pół uśmiechem
-Właśnie o to chodzi... Pamiętasz jak Wczoraj się do mnie przytuliłaś?
-Pamiętam...
-Wtedy poczułem bicie twego serca, Od
razu W środku zrobiło mi się ciepło... I chcę się zapytać czy Chciałabyś... Eee... Zostać moją Drugą połówką?
-Oczywiście... Też mi się spodobałeś od razu jak Wstąpiłam do watahy!
Przytuliliśmy się I Poszliśmy do mnie do jaskini...
<Timber?>
Wow! Widać na to że mamy w watasze Parę!
Ps. Takie komentarze są Moje Ametysta ;)
Wycieczka na drugi koniec świata
Otworzyłam oczy, jeszcze było ciemno .. spojrzałam na moją matkę kojota i wyszłam z groty.
Chociaż było jeszcze ciemno i tak było już jasno. Kuki mały kojot też wyszedł z groty : ''Co robisz Timber ?'' Zapytał ''Wybacz Kuki ale muszę was opuścić'' odpowiedziałam i zaczęłam biec w stronę słońca które zaczęło powoli wstawać. W oddali słyszałam jeszcze tylko cichy głos Kukiego: ''Timber wróć proszę!'' Jednak pobiegłam dalej. I tak zaczęła się moja podróż to tej watachy. Kiedy słońce było już wysoko na niebie zrobiłam się głodna .. więc złapałam królika i zaczęłam go jeść i nagle przyszedł jakiś lew i mówi: '' Oddaj mi tego królika... na co czekasz JUŻ!'' ''Ehhhm ja go upolowałam więc jest mój a ty byś też się ruszył i sam upolował!'' warcząc odpowiedziałam mu. Nagle lew wyją łapę i drapną mnie pod okiem ze strachem podniosłam się i zaczęłam uciekać ale lew był szybszy nagle znalazłam się na zarwaniu .. zaczęłam się cofać a lew szedł i się śmiał nagle moje tylne łapy zaczęły się zsuwać i musiałam utrzymać się moimi przednimi łapami klifu! ''Heh moje zadanie zakończone'' powiedział lew i sobie poszedł. Ja biedna próbowałam wejść na górę zajęło mi to prawie całe popołudnie .. po jakiś czasie wreszcie weszłam i padłam ... po jakimś czasie obudziłam się i zauważyłam zorzę polarną ''Zorza tutaj ??'' zapytywałam się sama nagle z zorzy wyszedł wilk z gwiazd i powiedział: '' Timber oh ty biedna coś ty zrobiła ??'' Nagle zaczęłam się unosić i wiatr zaczął wiać mi w twarz '' Timber .. zaczekaj uleczę cię tylko te drapnięcie lwa zostanie'' Gwiezdny Wilk uleczył mnie i dał mi pewien złoty amulet w kształcie gwiazdy ''Oto twój amulet używaj go w odpowiednich momentach! A teraz udaj się na południe! znajdź tam watache i dołącz do niej!''
Powiedział Gwiezdny Wilk. Nagle spadłam na trawę chciałam się spytać wilka dlaczego, poco ?
ale już go nie było.. bez wachania udałam się na południe! Biegłam okrągłą dobę aż nad ranem byłam nad wybrzeżem i spotkałam pewnego wilka. To była wilk Alfa watachy Lazurowego Wybrzeża. Zapoznaliśmy się .. pokazałam jemu moce i zostałam dodana do watachy. To Była Moja Historia -Timber
Chociaż było jeszcze ciemno i tak było już jasno. Kuki mały kojot też wyszedł z groty : ''Co robisz Timber ?'' Zapytał ''Wybacz Kuki ale muszę was opuścić'' odpowiedziałam i zaczęłam biec w stronę słońca które zaczęło powoli wstawać. W oddali słyszałam jeszcze tylko cichy głos Kukiego: ''Timber wróć proszę!'' Jednak pobiegłam dalej. I tak zaczęła się moja podróż to tej watachy. Kiedy słońce było już wysoko na niebie zrobiłam się głodna .. więc złapałam królika i zaczęłam go jeść i nagle przyszedł jakiś lew i mówi: '' Oddaj mi tego królika... na co czekasz JUŻ!'' ''Ehhhm ja go upolowałam więc jest mój a ty byś też się ruszył i sam upolował!'' warcząc odpowiedziałam mu. Nagle lew wyją łapę i drapną mnie pod okiem ze strachem podniosłam się i zaczęłam uciekać ale lew był szybszy nagle znalazłam się na zarwaniu .. zaczęłam się cofać a lew szedł i się śmiał nagle moje tylne łapy zaczęły się zsuwać i musiałam utrzymać się moimi przednimi łapami klifu! ''Heh moje zadanie zakończone'' powiedział lew i sobie poszedł. Ja biedna próbowałam wejść na górę zajęło mi to prawie całe popołudnie .. po jakiś czasie wreszcie weszłam i padłam ... po jakimś czasie obudziłam się i zauważyłam zorzę polarną ''Zorza tutaj ??'' zapytywałam się sama nagle z zorzy wyszedł wilk z gwiazd i powiedział: '' Timber oh ty biedna coś ty zrobiła ??'' Nagle zaczęłam się unosić i wiatr zaczął wiać mi w twarz '' Timber .. zaczekaj uleczę cię tylko te drapnięcie lwa zostanie'' Gwiezdny Wilk uleczył mnie i dał mi pewien złoty amulet w kształcie gwiazdy ''Oto twój amulet używaj go w odpowiednich momentach! A teraz udaj się na południe! znajdź tam watache i dołącz do niej!''
Powiedział Gwiezdny Wilk. Nagle spadłam na trawę chciałam się spytać wilka dlaczego, poco ?
ale już go nie było.. bez wachania udałam się na południe! Biegłam okrągłą dobę aż nad ranem byłam nad wybrzeżem i spotkałam pewnego wilka. To była wilk Alfa watachy Lazurowego Wybrzeża. Zapoznaliśmy się .. pokazałam jemu moce i zostałam dodana do watachy. To Była Moja Historia -Timber
sobota, 25 kwietnia 2015
Początek watachy!
Witam na blogu!
Chcesz dołączyć? Wypełnij Formularz!
Zapewne chcesz dołączyć prawda ? Wystarczy ,że wyślesz do gracza Cook!e (Z HOWRSE) następujące informacje zawarte poniżej :Formularz do wilka :
Wygląd : Link do wyglądu wilka (musi być magiczny !)
Imię : Obojętne ,tylko nie wulgarne !
Ksywka : po prostu ksywka,skrót od imienia
Płeć : samica - wadera/samiec - basior
Rasa : Wilk ognia,wody,powietrza,burzy itp,itd
Wiek : powyżej 2 lat wilk staje się dorosły,tylko Alfy,Bety,Gammy i Delty są nieśmiertelne !
Stanowisko : patrz. : Stanowiska
Głos : link z YT do piosenki ,która ma służyć jako głos wilka.
Charakter : opis charakteru
Historia : Jak żył wilk przed dołączenie do watahy.
Rodzina : może nie być w watasze,wypisz członków rodziny
Zielone Liście : Nasza waluta na początek każdy dostaje 500 ZL. Więcej szczegółów patrz. : Misje
Szczenięta : potomstwo wilka,jeżeli nie ma napisz brak
Jaskinia : link do zdjęcia jaskini wilka
Zakochany/a w : imię wilka Z WATAHY w ,którym zakochał się twój,jeżeli nie jest zauroczony napisz : szuka/nie obchodzi jej/go to.
Partner/ka : wilk ,z którym brałeś/aś ślub
Amulet : link do zdjęcia amuletu oraz : amulet ognia,wody,powietrza itp
Żywioł : woda,ogień itp. Alfy,Bety - 6 żywiołów
Delty,Gammy - 5 żywiołów
normalne wilki - max. 4
Moce : związane z żywiołami
Towarzysz : link do zdjęcia towarzysza oraz imię jeżeli wilk w ogóle go ma
Autor : nick z howrse
Inne zdjęcia : Zdjęcia TWOJEGO WILKA ! Wilk nie może być inny ! Chyba ,że jedno zdjęcie ,na którym np. używa mocy
Wiem ,że TROCHĘ dużo... :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






